GAP czyli jak to baribale puszczają oko
W ostatnich kilkudziesięciu latach na wykresie indeksu szerokiego rynku S&P 500, pojawiło się około 30 tygodniowych luk wzrostowych (weekly bullish gaps). Historia pokazuje, że praktycznie wszystkie okna zostały później wypełnione, czyli rynek powrócił do poziomów, na których one powstały. Jedyny wyjątek to GAP z 1982 roku, która pojawiła się na samym dnie bessy i miała szerokość zaledwie jedną setną oczka. Można rzec niebywałe, jak mało zabrakło, aby ten jeden przypadek przestał zaburzać statystyki.
Teoria Magnetyczności Luk Hossy
Moja Teoria Magnetyczności Luk Hossy zakłada, że tygodniowe luki cenowe na wykresach giełdowych zachowują się jak magnesy, które przyciągają do siebie przyszłe ceny indeksów. W praktyce oznacza to, że prędzej czy później rynek powraca do poziomu luki, aby ją domknąć. Potwierdzają to dane historyczne dla S&P 500 czy DJIA – niemal wszystkie tygodniowe (TYGODNIOWE) luki hossy są ostatecznie domknięte. Okna te są ważnymi punktami odniesienia dla inwestorów i mają istotny wpływ na przyszłe zachowanie rynku. Głównie na Wall Street, chociaż w Polsce też jest to istotna koncepcja. Czas, w którym luka zostaje domknięta, może być bardzo różny – od kilku tygodni, przez miesiące, aż po lata. Jednak prawdopodobieństwo domknięcia jest bardzo wysokie i wynosi ponad 95%. Nieźle jak na analizę techniczną.

Dobrym przykładem tego, jak działa ww zjawisko, jest sytuacja z kwietnia 2025 roku. Indeks S&P 500 zatrzymał się wtedy na poziomie 4835 pkt, tuż poniżej luki hossy ze stycznia poprzedniego roku. Niedźwiedzie potrzebowały aż 300 sesji, by domknąć tę lukę i zakończyć spadki.

Podobnie było w sierpniu 2024 roku. Korekta indeksu skończyła się dopiero wtedy, gdy luka wzrostowa z maja została domknięta. W tym przypadku proces trwał nieco ponad 60 sesji. Aspekt czasowy jest tutaj największym problemem. Ze względu na to, że nie ma przepisu na ustalenie, kiedy luka się domknie, Teoria Magnetyczności Luk nie może stanowić narzędzia dla traderów. Jest to raczej wiedza, gdzie szukać punktów zwrotnych.
Na chwilę obecną S&P 500 nadal ma otwartą lukę hossy. Jej domknięcie to kwestia czasu. Pytanie, z jakich poziomów miałoby to nastąpić i kiedy. Jeżeli już teraz czyli do jutra, wówczas byki z Wall Street mogą wpaść w duże tarapaty.

PN