Klucz do hossy

WIG czy WIG20 – na który indeks powinny patrzeć byki szukając wiarygodnych sygnałów? Do końca roku pozostało już kilka tygodni a Św. Mikołaj wciąż nie otrzymał zaproszenia na przedświąteczny rajd na GPW. Gdzie są te opory, które powinny zostać przebite? Tegoroczne sufity znajdują się na wysokościach 114108 i 3066 punktów. Czy do uformowania się kolejnej fali hossy wystarczy przebić się przez ww. pułapy?

Teoretycznie tak, gdyby nie jeden mały szczegół. Jest jeszcze jeden indeks giełdowy, który wysyła w kierunku inwestorów jasny przekaz. Mowa o WIG30, który utknął pod długoterminowym oporem. Mowa o poziome 4000 punktów. Wprawdzie jest to umowa wartość i wynikająca z psychologii, ale jak to zawsze bywa w takich sytuacjach, dziwnym trafem związany jest ze szczytem hossy z 2007 r.

Czy postawienie tezy, że dalsza hossa uzależniona jest do wybicia 4k przez WIG30, jest właściwym podejściem, okaże się już w 2026 r. Jednakże problemy byków obserwowane od miesięcy nie są związane z oporem 3000 punktów widocznym na WIG20, lecz z podażową strefą sprzed kilkunastu lat, która zatrzymała jeden z kluczowych, ale pomijanych, indeksów GPW.

PN